Dwa zarzuty — dotyczące gróźb karalnych i uszkodzenia mienia — usłyszała 26-latka zatrzymana w związku ze zdarzeniem w pobliżu stacji metra Księcia Janusza. Kobiecie grozi kara do pięciu lat więzienia. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola w Warszawie.
Od relacji w internecie do zawiadomienia
Początkiem działań policjantów z Woli był wpis mieszkańca, który opisał w sieci agresywne zachowanie kobiety przy stacji metra. Informacja dotarła do funkcjonariuszy, a autor relacji następnie złożył zawiadomienie o groźbach oraz zniszczeniu mienia.
Zatrzymanie w innej dzielnicy
Policjanci ustalali tożsamość uczestniczki zajścia. Do jej zatrzymania doszło na Pradze-Północ, choć samo zdarzenie miało miejsce na Woli. Przedstawienie zarzutów nie oznacza rozstrzygnięcia o winie, a wskazane pięć lat pozbawienia wolności to maksymalna grożąca kara, nie orzeczony wyrok.
Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji
