
Warszawa coraz bardziej dzieli się w sprawie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Po środowych sesjach w Wesołej i Bemowie liczba dzielnic sprzeciwiających się pomysłowi nocnej prohibicji wzrosła do dziewięciu. To pokazuje, jak kontrowersyjny jest ten temat wśród lokalnych samorządowców, którzy mają decydujący głos w sprawie przyszłości warszawskich nocy.
Dwa konkurencyjne projekty na stole
Radni warszawscy mają do wyboru dwie różne wersje nocnych ograniczeń. Propozycja prezydenta Rafała Trzaskowskiego zakłada wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu między godziną 23:00 a 6:00 rano. Bardziej restrykcyjny projekt przygotowała Lewica – Miasto Jest Nasze, która chce, aby ograniczenia obowiązywały już od 22:00.
Kluczową różnicą jest również czas przygotowań dla przedsiębiorców. Trzaskowski daje im trzy miesiące na dostosowanie się do nowych przepisów, podczas gdy radni lewicy proponują zaledwie dwutygodniową karencję od momentu publikacji uchwały. Oba projekty koncentrują się na sklepach i stacjach paliw, nie dotykając restauracji, barów ani pubów.
Mapa sprzeciwu rośnie w siłę
Środowa seria negatywnych opinii z Wesołej i Bemowa to kontynuacja trendu, który zarysował się w poprzednich tygodniach. Do grona przeciwników nocnej prohibicji należą już: Mokotów, Ursynów, Włochy, Praga-Południe, Białołęka, Rembertów i Ursus. To oznacza, że dziewięć z dziewiętnastu warszawskich dzielnic wyraźnie sprzeciwia się pomysłowi ograniczeń.
Na drugim biegunie znajdują się zaledwie trzy dzielnice: Śródmieście, Ochota i Bemowo, które poparły wprowadzenie nocnych restrykcji. Radni z Pragi-Północ wracają do tematu w czwartek, a swoje stanowisko mają jeszcze przedstawić przedstawiciele Targówka, Wawra, Wilanowa i Żoliborza.
Warszawa na tle kraju
Gdyby stolica zdecydowała się na nocną prohibicję, dołączyłaby do około 180 polskich gmin, które od 2018 roku wprowadziły tego typu ograniczenia. W trzydziestu przypadkach zakazy obowiązują tylko w wybranych częściach miast.
Największe polskie miasta podchodzą do tematu różnie. Kraków, Bydgoszcz i Gdańsk zdecydowały się na całkowite nocne zakazy. Poznań, Wrocław, Rzeszów, Katowice i Kielce ograniczyły sprzedaż alkoholu jedynie w swoich centrach. Do grona miast z nocną prohibicją niedawno dołączyły Giżycko, Słupsk i Szczecin. Województwa mazowieckie, małopolskie i wielkopolskie prowadzą w statystykach tego typu regulacji.