
W Warszawie trwa ożywiona debata na temat wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Różnorodne poglądy w tej kwestii ujawniają się w głosowaniach radnych poszczególnych dzielnic. Choć Śródmieście opowiedziało się za propozycją prezydenta miasta, inne dzielnice są dalekie od jednomyślności. Na przykład, radni Ochoty byli podzieleni, a w Mokotowie, Ursynowie i Pradze-Południe zakaz został odrzucony. Podobne stanowisko przyjęły władze Białołęki, Rembertowa, Ursusa oraz Włoch, gdzie jeden głos zdecydował o odrzuceniu restrykcji.
Trwające głosowania w stolicy
Praga-Północ zdecydowała się na przerwanie sesji, którą zamierza kontynuować w najbliższy czwartek. Tymczasem w środę oczekiwane są decyzje radnych z Targówka, Wawra, Wilanowa, Żoliborza i Bielan. Spośród 18 dzielnic Warszawy, dziewięć wyraziło sprzeciw wobec nocnej prohibicji, natomiast tylko dwie zdecydowały się ją popierać. Obrazuje to, jak różnorodne są opinie w stolicy na temat tego zagadnienia.
Perspektywa ogólnopolska
Zakazy sprzedaży alkoholu nocą nie są nowością na terenie Polski. Od 2018 roku, aż do 2024, podobne regulacje przyjęło około 180 gmin, z których część zdecydowała się na wprowadzenie ograniczeń jedynie w wybranych obszarach. Mazowieckie, Małopolskie oraz Wielkopolskie to województwa, gdzie najczęściej sięgano po takie rozwiązania.
Kraków, Bydgoszcz, Biała Podlaska i Gdańsk to niektóre z większych miast, które zdecydowały się na ogólnomiejskie ograniczenia. Z kolei Poznań, Wrocław oraz Rzeszów wprowadziły prohibicję głównie w centralnych dzielnicach.
Wpływ na miejscowości turystyczne
Na przestrzeni ostatnich miesięcy również miasta turystyczne zaczęły wprowadzać zakazy nocnej sprzedaży alkoholu. Giżycko, dostosowując się do sezonu letniego, wprowadziło takie ograniczenia w czerwcu. Słupsk oraz Szczecin dołączyły do tego trendu odpowiednio w lipcu i na początku sierpnia. Decyzje te pokazują, jak złożone i zróżnicowane są podejścia do nocnej prohibicji w Polsce, co wciąż wywołuje emocje zarówno wśród mieszkańców, jak i lokalnych władz.