W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku mieszkańcy Warszawy z entuzjazmem wyruszali na narty, szczególnie w zimowe niedziele. Jednym z ulubionych miejsc do rekreacyjnej jazdy był Lasek Bielański, który przyciągał zarówno amatorów, jak i bardziej zaawansowanych narciarzy. Wzrost zainteresowania tą formą spędzania wolnego czasu doprowadził do ciekawych zmian w miejskim transporcie.
Zmiany w transporcie miejskim
W odpowiedzi na rosnącą liczbę narciarzy, którzy korzystali z komunikacji miejskiej, Tramwaje i Autobusy m.st. Warszawy wprowadziły nowe regulacje dotyczące przewozu sprzętu zimowego. Początkowo, w sezonie 1931/32, dozwolono przewóz nart i sanek jedynie w niedziele oraz dni świąteczne od godziny 8:30. Jednakże z czasem, w miarę jak narciarstwo stawało się coraz bardziej popularne, zasady te rozszerzono na dni powszednie.
Specjalne zasady dla narciarzy
Nowe przepisy wymagały, aby narciarze przewożący sprzęt zajmowali przednią platformę wagonu doczepnego. Dodatkowo, za przewóz nart należało uiścić opłatę w wysokości 25 groszy. Te zmiany miały na celu zapewnienie komfortu wszystkim pasażerom korzystającym z komunikacji miejskiej.
Przykład Warszawy pokazuje, jak lokalna infrastruktura musiała dostosować się do zmieniających się potrzeb mieszkańców. Narciarstwo, zyskując na popularności, wpłynęło na funkcjonowanie transportu miejskiego, co świadczy o dynamicznym rozwoju miasta w okresie międzywojennym.
Źródło: facebook.com/tramwaje.warszawa
