Policjanci z Nowego Dworu odnaleźli w jednym z mieszkań w powiecie ostrowieckim dwie poszukiwane osoby. Choć 41-letni mężczyzna i jego 37-letnia towarzyszka przebywali pod tym samym adresem, interwencja zakończyła się dla każdego z nich inaczej. Mężczyzna trafił do zakładu karnego, a kobieta została zwolniona po zweryfikowaniu wpłaty grzywny.
Dwie osoby pod jednym adresem, odrębne decyzje sądów
Funkcjonariusze ustalili, że oboje poszukiwani mogą przebywać w mieszkaniu na terenie powiatu ostrowieckiego. Po przyjeździe pod wskazany adres zastali tam zarówno mężczyznę, jak i kobietę.
Podstawą poszukiwań 41-latka był list gończy wydany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. Mężczyzna miał do odbycia 350 dni pozbawienia wolności za kradzież. Do jednostki penitencjarnej przewieziono go jeszcze w dniu zatrzymania.
Potwierdzenie zapłaty pozwoliło kobiecie uniknąć osadzenia
W sprawie 37-latki Sąd Rejonowy w Wołominie zarządził ustalenie miejsca jej pobytu oraz wydał nakaz doprowadzenia. Kobiecie groziło 10 dni pozbawienia wolności, ale mogła uniknąć tej kary dzięki opłaceniu grzywny zastępczej w wysokości 500 zł.
Podczas policyjnych czynności przedstawiła potwierdzenie uregulowania należności. Funkcjonariusze sprawdzili wpłatę i zwolnili 37-latkę.
Interwencja zakończyła więc poszukiwania obojga. W przypadku mężczyzny oznaczała rozpoczęcie odbywania zasądzonej kary, natomiast potwierdzona zapłata grzywny pozwoliła kobiecie uniknąć 10-dniowego pobytu w zakładzie karnym.
Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji
