W warszawskim Wilanowie doszło do zuchwałej kradzieży samochodu osobowego o wartości około 105 tysięcy złotych. Uwagę śledczych przykuła nietypowa metoda – auto zniknęło z użyciem lawety, co skłoniło warszawskich kryminalnych do przeprowadzenia szczegółowej analizy materiałów dowodowych. Dzięki temu odkryto sposób działania sprawców oraz zidentyfikowano lawetę używaną w przestępstwie.
Metodyczne działania śledczych
Kryminalni z Wilanowa, dzięki skrupulatnej analizie tropów, ustalili tożsamość osoby korzystającej z lawety oraz potencjalną lokalizację pojazdu. Doprowadziło ich to do posesji w Zielonce, gdzie zauważono poszukiwaną lawetę. Policjanci podjęli działania, zatrzymując czterech mężczyzn w wieku od 34 do 42 lat, w tym trzech Polaków i jednego obywatela Ukrainy.
Przeszukanie posesji ujawnia więcej
Podczas oględzin na posesji w Zielonce funkcjonariusze znaleźli skradziony samochód z Wilanowa oraz inne pojazdy o niejasnym pochodzeniu. Jeden z tych samochodów, częściowo rozebrany, był zgłoszony jako skradziony w Warszawie, a jego wartość oszacowano na ponad 92 tysiące złotych. Dodatkowo, zidentyfikowano auto poszukiwane w Holandii oraz pojazd z wyciętymi numerami identyfikacyjnymi.
Zabezpieczenie dowodów i analiza
W jednym z pojazdów odnaleziono narzędzia do kradzieży aut oraz telefony komórkowe, które zostały poddane szczegółowej analizie. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, zabezpieczając ślady, analizując dowody i dokumentując znaleziska. W działaniach uczestniczyli policjanci z Wilanowa, specjaliści z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II oraz Straż Graniczna.
Ekspertyzy i identyfikacja
Biegli z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej i Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji przeprowadzili dokładne badania identyfikacyjne pojazdów. Śledczy podejrzewali, że grupa przestępcza nie tylko kradła samochody, głównie Toyoty, ale również fałszowała dokumenty i zmieniała numery identyfikacyjne aut w celu ich legalizacji.
Postawienie zarzutów i aresztowania
Zgromadzone dowody umożliwiły postawienie zarzutów czterem zatrzymanym osobom, obejmujących kradzież samochodów za pomocą lawety oraz paserstwo pojazdów związanych z przestępstwami w kraju i za granicą. Jeden z podejrzanych miał być poszukiwany listem gończym. Na wniosek policji i prokuratury, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Trwałe śledztwo
Śledztwo jest w toku, a funkcjonariusze badają powiązania pomiędzy członkami grupy oraz sprawdzają miejsca, do których mogły trafić skradzione pojazdy. Na innej posesji odkryto kolejne auta i części samochodowe, w tym pojazd wart około 94 tysiące złotych. Zatrzymano tam trzech mężczyzn, z których dwóch usłyszało zarzuty, a jeden został aresztowany.
Rezultaty dochodzenia
Podczas dochodzenia udało się odzyskać 25 skradzionych pojazdów, z czego większość stanowią Toyoty oraz jedno Audi. Auta przewieziono na policyjne parkingi do dalszych badań. Zabezpieczono także liczne części samochodowe, które biegli analizują pod kątem ich pochodzenia i ewentualnych zmian w numerach identyfikacyjnych.
Znaczenie odzyskanego mienia
Wartość odzyskanych samochodów, części i narzędzi szacuje się na około 1,5 miliona złotych. Funkcjonariusze nadal pracują nad ustaleniem pełnego zakresu działalności grupy, poszukując powiązań z innymi przestępstwami i potencjalnych współsprawców.
Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów, a sukces operacji był możliwy dzięki współpracy różnych jednostek ścigania. Śledztwo wciąż trwa, z możliwością kolejnych zatrzymań i rozszerzenia zakresu zarzutów.
Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji
