Trzy osoby przewiezione do szpitali, jedna ofiara śmiertelna — taki jest bilans czterech potrąceń, do których doszło w ciągu doby w Kozienicach, Radomiu i Ujrzanowie w powiecie siedleckim. W trzech zdarzeniach piesi zostali potrąceni na oznakowanych przejściach. W jednym przypadku na pasy został zepchnięty samochód, którego kierowca wcześniej zatrzymał się przed przejściem.
W Radomiu uderzenie w tył auta zakończyło się potrąceniem
Na ulicy Olszewskiego w Radomiu około godziny 18 kierowca seata zatrzymał pojazd przed przejściem dla pieszych. W jego samochód uderzył od tyłu mercedes, za którego kierownicą siedział 26-latek. Seat przemieścił się na przejście i potrącił znajdującego się tam 62-letniego mężczyznę. Poszkodowany potrzebował pomocy szpitalnej.
Niemal w tym samym czasie do kolejnego potrącenia doszło na ulicy Struga. Skodą kierowała 35-letnia kobieta. Jej samochód uderzył na przejściu w 43-latkę, którą następnie zabrano do szpitala.
Wcześniej, około godziny 13.25, podobne zdarzenie odnotowano w Kozienicach. Na oznakowanym przejściu BMW prowadzone przez 29-letniego mężczyznę potrąciło 44-letnią kobietę. Ona również trafiła do szpitala. Badania wykazały, że zarówno piesza, jak i kierujący byli trzeźwi.
Śmiertelny wypadek na nieoświetlonej drodze w Ujrzanowie
Najpoważniejsze skutki miało potrącenie w Ujrzanowie w powiecie siedleckim. Krótko po godzinie 18 peugeot, którym jechała 38-letnia kobieta, uderzył w pieszego. Zdarzenie miało miejsce na odcinku drogi bez oświetlenia. Mężczyzna zmarł mimo podjętej przez ratowników próby uratowania mu życia.
Kierująca peugeotem była trzeźwa. Na etapie opisanych ustaleń tożsamość ofiary pozostawała nieznana. Funkcjonariusze zabezpieczali ślady pod nadzorem prokuratora. Ustalenie dokładnego przebiegu wypadku i jego przyczyn jest przedmiotem postępowania.
Informacja o nieoświetlonym odcinku nie przesądza o odpowiedzialności za to zdarzenie. Przypomina jednak o zagrożeniu szczególnie istotnym jesienią i zimą: po zmroku dostrzeżenie człowieka przy jezdni bywa znacznie trudniejsze. Deszcz oraz mgła dodatkowo ograniczają widoczność, a mokra nawierzchnia wydłuża drogę hamowania. Pieszy nie ma ochrony zapewnianej przez nadwozie czy samochodowe systemy bezpieczeństwa, dlatego skutki uderzenia mogą być tragiczne.
Przed przejściem liczą się prędkość, odstęp i obserwacja
Policja przypomina kierowcom o zwalnianiu przy przejściach oraz dostosowaniu jazdy do pogody, widoczności i nawierzchni. Zdarzenie z ulicy Olszewskiego pokazuje także znaczenie odstępu pozwalającego zatrzymać się za poprzedzającym autem. Obserwowanie samych pasów nie wystarczy — uwagi wymaga również ich otoczenie.
Kierujący muszą ustępować pieszym znajdującym się na przejściu i wchodzącym na nie. Nie wolno omijać pojazdu, który zatrzymał się, aby przepuścić pieszego. Zabronione jest też wyprzedzanie na przejściu i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejść z ruchem kierowanym.
Piesi powinni wybierać wyznaczone przejścia i przed wejściem ocenić sytuację. Niedopuszczalne jest wchodzenie bezpośrednio przed jadący samochód. Telefon nie może odciągać uwagi od tego, co dzieje się na jezdni.
Po ciemku jasna odzież i elementy odblaskowe ułatwiają kierowcy wcześniejsze zauważenie człowieka. Po zmierzchu poza obszarem zabudowanym używanie odblasków jest obowiązkowe; wyjątek dotyczy poruszania się chodnikiem lub drogą przeznaczoną wyłącznie dla pieszych. Wcześniejsze dostrzeżenie pieszego daje kierującemu więcej czasu na reakcję.
Źródło: KPP w Grójcu – Portal polskiej Policji
