Na początku grudnia 2025 roku w Warszawie miała miejsce kradzież luksusowego Maserati, które zniknęło z ulicy Figowej. Właściciel, zgłaszając zaginięcie pojazdu, był pewien, że nie było to działanie związane z odholowaniem, co sugerowało kradzież.
Rozpoczęcie intensywnych działań śledczych
Warszawska policja natychmiast rozpoczęła śledztwo, angażując w nie zespoły dochodzeniowo-śledcze oraz kryminalne. Dzięki intensywnym działaniom, szybko udało się wytypować dwóch mężczyzn, w wieku 19 i 32 lat, zamieszkałych w Żyrardowie. Ich tożsamość potwierdzono na podstawie dowodów zgromadzonych w toku śledztwa.
Operacja zatrzymania podejrzanych
Po zebraniu dostatecznych dowodów, Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów wydała nakaz zatrzymania obu mężczyzn. Wykorzystując nowoczesne techniki operacyjne, policja przeprowadziła skuteczną akcję. Najpierw starszego z podejrzanych aresztowano w Żyrardowie, a nieco później, jego młodszego wspólnika ujęto na warszawskim Bemowie.
Postawione zarzuty i możliwe konsekwencje
Obu mężczyzn oskarżono o kradzież z włamaniem, działali oni wspólnie i w porozumieniu. Na wniosek prokuratury, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych na okres trzech miesięcy. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów, a mężczyznom grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Przypadek kradzieży Maserati jest przykładem efektywności warszawskiej policji w walce z przestępczością samochodową. Dzięki szybkiej reakcji służb, udało się nie tylko zidentyfikować i zatrzymać sprawców, ale również postawić ich przed sądem, co podkreśla skuteczność działań wymiaru sprawiedliwości.
Źródło: Komenda Stołeczna Policji
