Na jednej z lokalnych dróg doszło do wydarzenia, które mogło zakończyć się tragicznie. Kierowca, próbując uniknąć zatrzymania przez policję, podjął desperacką próbę ucieczki. Jego lekkomyślność stworzyła realne zagrożenie zarówno dla innych uczestników ruchu, jak i dla interweniujących funkcjonariuszy. Cała sytuacja rozegrała się błyskawicznie, a jej finał mógł zaskoczyć nawet doświadczonych policjantów.
Groźny pościg zakończony wypadnięciem z drogi
Wszystko zaczęło się od rutynowej próby zatrzymania do kontroli. Kierujący pojazdem zignorował jednak sygnały wydawane przez patrol policji i gwałtownie przyspieszył, starając się uciec. Podczas pościgu dopuszczał się niebezpiecznych manewrów, które mogły doprowadzić do kolizji z innymi pojazdami. W pewnym momencie utracił panowanie nad samochodem, w efekcie czego auto wpadło do przydrożnego rowu. Nie zrezygnował jednak z prób ucieczki, usiłując kontynuować jazdę nawet po wyjechaniu z drogi.
Starcie z policją i ryzyko dla służb
Gdy funkcjonariusze zbliżyli się do pojazdu, jeden z nich podjął decyzję o unieruchomieniu auta poprzez wyciągnięcie kluczyka ze stacyjki. W tym momencie kierowca wykazał się wyjątkową agresją – gwałtownie ruszył do tyłu, nie zważając na zagrożenie dla stojącego przy drzwiach policjanta. Mundurowy znalazł się w niebezpiecznej sytuacji, częściowo znajdując się już na progu samochodu. Zgodnie z kwalifikacją prawną był to czynny atak na funkcjonariusza, co stanowi bardzo poważne naruszenie prawa. Na szczęście obyło się bez obrażeń, a napastnik został szybko zatrzymany.
Zatrzymany nietrzeźwy i bez uprawnień
Po obezwładnieniu kierowcy przeprowadzono badanie alkomatem, które wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie zatrzymanego, 36-letniego mężczyzny. Dodatkowo ustalono, że nie posiadał on ważnych uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W związku z powagą sprawy śledczy skierowali do sądu wniosek o zastosowanie trzymiesięcznego aresztu tymczasowego, który został uwzględniony.
Grożą mu surowe kary
Wobec zatrzymanego wszczęto postępowanie dotyczące szeregu przestępstw, w tym prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, nieposiadania uprawnień, niezatrzymania się do kontroli i czynnej napaści na funkcjonariusza. Za swoje czyny mężczyzna może usłyszeć wyrok sięgający nawet 10 lat pozbawienia wolności, wysoką karę finansową oraz długoletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Policja apeluje o rozwagę za kierownicą
Lokalna policja przypomina, że każdy przypadek prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu stanowi poważne niebezpieczeństwo – nie tylko dla samego kierującego, ale również dla innych osób na drodze oraz interweniujących służb. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy udało się zapobiec tragedii, jednak sytuacja po raz kolejny pokazuje, jak groźne mogą być decyzje podejmowane przez pijanych kierowców. Służby zapowiadają dalsze wzmożone kontrole oraz stanowcze reakcje na podobne przypadki, podkreślając, że bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego jest najważniejsze.
Źródło: Komenda Stołeczna Policji
